^^
Wiecie co :)? Założyłam nowe opowiadanie.... Przeczytałam to, które dotychczas pisałam i doszłam do wniosku, że nie spełnia moich oczekiwań...
www.sasu-saku.xx.pl
Zapraszam na moje nowe Story ^^ Pozdrawiam :*
Aurora 26/02/2008 21:29:59 [
komentarzy 5]
Skomentuj notkę
Muaah :*
Jejciu. Normalnie aż dostałam rumieńców jak czytałam te wasze miłe komentarze ^.- Nie chcę was bardzo zanudzać moim życiem prywatnym ,ale zerwałam z chłopakiem ( nie, nie zabiłam go ^^ [ niestety >.< ] ) i teraz będę miała więcej czasu dla siebie...Taaak...To oznacza, że będę starała się dodawać notki tak często jak tylko będę mogła :) A teraz co do waszych opinii :
Haku...Jak jeszcze raz powiesz o sobie "kupa beztalencia" to nie ręczę za siebie :) Ahh... Taki malutki błąd Shiro czy Shino to tylko jedna literka =]
No i oczywiście ten następny rozdział ma się pojawić ! I to szybko ^^ ( dla swojego i mojego dobra mnie posłuchaj... ^^ nie no aż taka straszna nie jestem, żartuję, ale to nie zmienia faktu, że się niecierpliwię xP ) Całusy dla Ciebie #wstydniś# ^^ =*
Chigai...Opowiadanko masz na prawdę urocze :) I...czy ty stwierdziłaś, że nie masz talentu ? Wam wszystkim normalnie trzeba podnieść samoocenę !! Masz tyle talentu co demon Naruto ogonów...czyli sporo... :P I oczywiście czekam z zapartym tchem na twoją kolejną nocię :)
Zoe...Moja tofana Zoe... Wiesz, że twoje opowiadanie przeczytałam jako pierwsze ? Powaga ;] Od tamtego czasu myślę, że na całym serwisie blog4u nie ma nic lepszego...(no oczywiście nie wliczam w to Chigai i Watashi...pozostałe warte uwagi opowiadania są na innych serwisach blogowych ^^). Tak bardzo odmieniłaś fabułę Naruto, że teraz uważam twoją wersję za lepszą niż orginał... Tylko nie myśl, że staram się podlizać ^^ Buziaki :*
Watashi... Czytałam twój blog i pękałam ze śmiechu...
Dobrze poczytać sobie twoje Opo, gdy ma się chandrę lub jest się smutnym...100 % gwarancji na poprawę humoru :)
Niech mi inni wybaczą, że ich ominęłam...Plosię :)
Was też podziwiam ...baaardzo. Możecie mi wierzyć ^^
Taaaakie wielkieee i gorące uściski dla wszystkich moich kochanych czytelników (bez wyjątków) ^^....
A teraz żegnam :) Postaram się jutro napisać kolejnego newsa :*
Aurora 7/02/2008 22:57:06 [
komentarzy 23]
Skomentuj notkę
Rozdział 6....Uchiha zdejmij ze mnie swój pusty łeb ! // Porwanie
Wróciłamł ^^...Ostrzegam, że ta notka może mi się troszkę nie udać. Powód ? Okropnie pokłóciłam się z chłopakiem, ale jak obiecałam opowiadanie to słowa dotrzymam :* Zapraszam do czytania :
_____________
[...] obudził ją jakiś szmer [...]
- Co do cholery - wyszeptała. Chciała się podnieść lecz na swojej klatce piersiowej poczuła nie mały ciężar. Spojrzała i prawie pała na zawał ( xD ). Itachi Uchiha spał sobie smacznie wtulony w jej pierś...
- Odbio Ci ?! - powiedziała półszeptem, jednak Itaś nic sobie z jej głosu nie robił, przytulił się mocniej i mamrotał pod nosem coś w stylu " Spier*** Sasori ", " Jeszcze kilka minut Mamo ".
- Uchiha zdejmuj ze mnie ten pusty łeb !! - wrzasnęła mu do ucha. Chłopak aż podskoczył :
- Co ty robisz ? - zapytał półprzytomny
- Co ja robie ?! Chyba co ty robisz ? - Haruno była już porządnie wkurzona...
- NO bo...ten tego...ja...bo...wiesz...Sasuke się wiercił i zabierał mi koc...Przyszedłem do ciebie, ale nad ranem chciałem przejść, żebyś się nie zdenerwowała - tłumaczył się gęsto
- To ci się nie udało, a teraz spadaj - krzyknęła, śmiejąc się jednocześnie.
- No dobrze, dobrze - mruknął tylko i wyszedł do brata ( xP )
- Wariat - szepnęła Sakura do siebie i położyła się spać ponownie...
*******
Rano :
Młoda shinobi wstała i wyszła na zewnątrz. Zobaczyła braci siedzących przy ognisku. Nie odzywali się do siebie...
- Ohayo - powiedziała z uśmiechem na twarzy. Oni tylko zgromili ją wzrokiem. Poczuła się bardzo dziwnie, więc, żeby uniknąć kolejnych spojrzeń rzuciła tylko :
- Idę się wykąpać - i pobiegła nad pobliskie jezioro.
********
U Sakury :
- Ale dwa muły - mruknęła do siebie i rozebrała się do bielizny. Nie wiele myśląc wskoczyła do wody i zaczęła pływać. W blasku słońca wyglądała jak nimfa...na pozór delikatna, krucha i bezbronna, ale jak wiadomo pozory mylą ^^
********
U braci :
Oboje siedzieli w ciszy i skupieniu. Byli pogrążeni we własnych myślach.
- Idę się przejść - mruknął Sasuke i poszedł przed siebie.
- Jak nie wrócisz przed Sakurą to idziemy dalej bez ciebie - krzyknął w jego kierunku Itaś i zabrał się za składanie namiotu.
********
Powracamy do naszej Haruno ^^:
Kiedy już miała wychodzić z wody poczuła, że jest ciągnięta przez kogoś na dno... Próbowała się wyrwać i udało jej się. Podbiegła do ubrań i wyjęła jedno kunai, bo tylko tyle ze sobą wzięła ( w końcu kto normalny idzie się kąpać z bronią :P ? ).
- Wyłaź i to już - krzyknęła. Nagle jej oczom ukazał się młodszy Uchiha...
- Sa...Sasuke ? - zdezorientowana nawet nie zauważyła, że chłopak teleportował się za nią...
Jedyne co poczuła to ból...miała wbite kunai w rękę, z której kapała krew. Później uderzenie w skroń i ciemność...
*********
Itachi....
- Gdzie oni są, czekam już godzinę - mruczał do siebie starszy Uchiha. W końcu zdecydował się iść poszukać swoich towarzyszy.
Kiedy dotarł nad jezioro zobaczył tylko ubrania Sakury przy brzegu i małą kałuże krwi...
- Niech to szlag - szepnął i pobiegł w stronę obozu.
Wziął wszystkie swoje rzeczy i pobiegł pędem do siedzimy Akatsuki...
*********
I znów Sakura :
Otworzyła oczy. Zobaczyła twarz młodszego Uchihy. Biegli. Dokąd ? Po co ? Nie wiedziała...
- Co ty robisz - szepnęła
- Już się obudziłaś ? A co robię ? Biegnę do mojego pana - uśmiechnął się chytrze
- Do Peina ? - zapytała cichutko obolała dziewczyna
- Haha, chyba sobie żartujesz...Oczywiste jest to, że do Orochimaru
- CO !? Puszczaj mnie ! Natychmiast ! - zaczęła się szarpać, ale znów poczuła ból. Sasuke bardzo mocno uderzył ją w brzuch. Z ust pociekła rubinowa ciecz...
- Nie wierć się - syknął - musze cię donieść w całości
- Ale...po co ja jestem potrzebna temu potworowi ? - zapytała cicho, ale w środku aż gotowała się ze złości.
- Potrzebny nam medyk, a poza tym jesteś całkiem niezłą shinobi. Myślę, że będziesz przydatna.
- Prostak - syknęła, ale zaraz tego pożałowała, bo poczuła kolejne, mocne uderzenie w brzuch. Kaszlnęła krwią, która pobrudziła ubranie czarnowłosego...
- Lepiej dla Ciebie jak będziesz nie przytomna - to było ostatnie co usłyszała, później znów ciemność..
***********
Tym czasem w Akatsuki :
Itachi wbiegł jak burza do siedziby. Kierował się do gabinetu Peina. Domyślał się kto porwał Sakurę.
Wszedł bez pukania i na wstępie krzyknął :
- Sakura...Ona...ona...Sasuke...porwał ją - chłopak nie mógł złapać oddechu
- Co !? - wrzasnął wkurzony Lider - Gdzie !? Kto to zrobił ?! - krzyczał jeszcze głośniej
- Sasuke, ale nie wiem gdzie ją zabrał - szepnął i padł na ziemię nie przytomny...
- Tobiii !! - darł się na całe gardło Pein. Nagle do jego gabinetu wbiegł średniego wzrostu chłopak.
- Zawołaj mi tutaj Naruto, Deidarę, Hidiana, Sasoriego, Kisame i Zetsu natychmiast !
- Hai - krzyknął Tobi wychodząc
- Nie dobrze, bardzo nie dobrze - mruczał pod nosem Lider
************
Obudziła się w jakimś ciemnym pomieszczeniu. Nie wiedziała gdzie dokładnie jest. Czuła okropny ból głowy, ale podniosła się. Przeszła kawałek i zobaczyła, że przed nią coś stoi, jakaś szafa. Otworzyła ją, zobaczyła jakieś ubranie. Chwyciła je i obejrzała. Była to czarna, krótka spódniczka i różowa bluzka. Na dole szafy stały czarne kozaki.
- Będę wyglądać jak pani do towarzystwa - mruknęła pod nosem, ale wolała to niż stać w samej bieliźnie.
gdy już była przebrana, zobaczyła, że ktoś wchodzi do pokoju...
~~~~~~~~~~
Mówiłam. Notka słaba i nudna... :( No cóż. Napisze coś ciekawszego jak tylko zamorduję moja tak zwaną drugą połówkę >.< Pozdrawiam wszystkich :) a zwłaszcza:
Zoe :* ( Kochana Zoe xD )
Sakurcia Life ( Fajnie piszesz ^^ )
Haku :* ( Koleś pisze cudne opowiadanie, jego blog w linkach )
Chigai :* ( zazdroszczę talentu ^.- )
Papa :*
Aurora 7/02/2008 14:48:43 [
komentarzy 10]
Skomentuj notkę
InfOo ^^
Muszę was powiadomić, że przez kilka dni może nie być notki :) Nie martwcie się, po prostu wyjeżdżam i nie będę miała internetu w tym miejscu :* Obiecuję wam dłuuugą notkę jak tylko przyjadę.
P.S. Chciałabym zacząć pisać opowiadanie o Haku i Sakurze ;] Podoba mi się bo nie typowa para :P Piszcie co o tym myślicie.
Buziaki dla Was =**
Aurora 1/02/2008 17:46:11 [
komentarzy 18]
Skomentuj notkę
Piąty Rozdział ... Oni się pozabijają :(
- Jesteście już wszyscy - powiedział Lider, gdy Sakura i Sasuke weszli do "biura" - No więc, dziś przyjmiemy nowego członka - ciągnął dalej
- No to szybko, przedstaw go nam - mruknął Hidian i dalej bawił się kosą
- Jak sobie życzysz...oto....( tu chwila nie pewności dop. Aut. ^^ ) ....Naruto Uzumaki....
Wyraz twarzy Sakury i Sasa był był bardzo dziwny :
Sas miał zmarszczone czoło i nos, a Sakura miała otwartą buzię i lewa powieka podskakiwała jej do góry (xD)
- Sakura!? To na prawdę Ty !? - blondyn wyglądał jak dziecko, które zobaczyło tonę cukierków, podbiegł do dziewczyny i przytulił ją mocno. Każdy patrzył na nich dziwnie....
- To jest mój najlepszy przyjaciel - powiedziała różowłosa
- Siemka wszystkim - krzyknął Lisek i pokazał swoje ząbki
- cześć - odpowiedzieli ponuro
- Sakuro, pokarz mu jego pokój, ah i najważniejsze... będziesz w drużynie z Tobimi jego składem - te słowa skierował do Uzumakiego - a teraz wszyscy wynocha, mam sporo roboty
^^^^^^^^
Sakura & Naruto :
- Jak się tu znalazłeś - zapytała Sakura
- Po prostu, w wiosce zostałem bez przyjaciół, nie chciałem już tam siedzieć no i oto jestem - uśmiechnął się lekko, a różowłosa posmutniała...
- Przepraszam Naruto - powiedziała cicho
- Nic się nie stało - Lisek keidy to powiedział cmoknął ja lekko w policzek...Zasłonił twarzy, bo myślał, że oberwie....ale ku jego zdziwieniu do owego incydentu nie odszło....
- To tu - dziewczyna skierowała swoje słowa do liska - To jest twój pokój - uśmiechnęła się i poszła trenować. Walczyła z własnymi klonami, później trenowała celność o czym świadczyły kunaii shurkien powbijane w pobliskie drzewa...Swoje nowe jutsu ( Rose Jutsu ) przećwiczyła i opanowała już do perfekcji... Nie wiedziała jednak, że ( znowu >.< ) przygląda jej się pewna osoba.... A chodzi tu o ... Iatsia xD, który chyba postanowił wyjść z kryjówki, bo krzyknął :
- Nie źle
- NIe ładnie jest podglądać - skarciła go Haruno
- Walczysz? - zapytał zimnym ( jak zwykle ) głosem
- Jasne - uśmiechnęła się dziewczyna i już miała biec na przeciwnika kiedy nagle zjawił się Sasuke :
- Mamy misje, zaraz do Lidera - krzyknął i poszedł w stronę gabinetu Peina
- Powalczymy kiedy indziej - powiedziała różowłosa i pobiegła za młodszym Uchihą
- Niech ci będzie - mruknął i także pokierował się tam gdzie reszta
^^^^^^
U Lidera:
-Dobrze, że już jesteście - powiedział na wejściu - dziś dostaniecie misję, udacie sie do Wioski Dźwięku. Powęszycie troche co dzieję się u Orochimaru - skończył
- I idzie tylko nasza trójka - zapytała Sakura
- tak, inne drużyny też mają zadania, więc zostaliście tylko wy - odpowiedział Pein
- Ale oni się pozabijają... - powiedziała zrezygnowana dziewczyna
- Trudno, najwyżej ty zdasz mi raport, wyruszacie za godzinę - powiedział Lider i wyprosił ich gestem ręki
^^^^^^^^^
U Skaury :
- To będzie najgorsza misja mojego życia - krzyczała w myślach.
Spakowała baardzo dużo broni, wzięła też swoją "zabawkę" (patrz Rozdział 3 ^^). Przebrała się w coś wygodniejszego i co się z tym wiązało...skąpego, chociaż wcale nie chciała wyglądać wyzywająco przy braciach to przecież musiała mieć swobodę ruchów.
Złapała za kawałek czarnego materiału i przewiązała go na piersiach ( to miało spełniać rolę bluzki ), na dół włożyła czarne krótkie spodenki, a jej przedramiona zdobiły bandaże...
Tak naszykowana, Haruno ruszyła do wyjścia z kryjówki.
Na miejscu juz czekali na nią bracia. Kiedy zobaczyli sakurę szczęki momentalnie opadły im do samej podłogi (^^)
- To będzie najtrudniejsza misja w moim życiu - pomyśleli oboje
- Zamknijcie usta i ruszamy - uśmiechnęła się do Uchih`ów. Oboje się opamiętali i ruszyli....
^^^^^^^
Po 4 godzinach drogi...
- Dobra, już się ściemnia, musimy poszukać miejsca na obóz - powiedział Itachi
- Nie daleko chyba jest jakaś polana, może tam - zaproponowała dziewczyna
- Ok - odpowiedzieli jej towarzysze.
Po chwili byli już na polanie
- Ile mamy namiotów ? - zapytała Sakura
- Nie wiem, chyba dwa ? - Iatś ^^
- Ja nie wzięłam - dziewczyna zrobiła oczy " jak pięć złotych "
- Ja też nie - powiedział Itachi
- Ofiary - mruknął Sas i wyjął jeden namiot
- Ja mam w tym spać z WAMI!?
- Możesz jeszcze na dworze - powiedział chłodno Sasuke
- Bardzo chętnie - odpowiedziała, wykonała jakieś poczęcie i z ziemi wyrosły pnącza, które utworzyły szczelny, mały i wygodny pseudo namiot...
Sakura uśmiechnęła się lekko do kolegów
- Czyli ja będę musiał spać tylko z tobą!? - krzyknęli bracia jednocześnie ...
- To będzie dłuuga noc - zaśmiała się Sakura i weszła do swojej roślinnej "posiadłości"
^^^^^
W nocy obudził ją jakiś szmer...
^^^^^^^
KONIEC :)
Notka jutro :*
Aurora 30/01/2008 15:17:47 [
komentarzy 12]
Skomentuj notkę
Rozdizał 4.....Sen na jawie ?
Sakurę obudził śpiew ptaków. Zwlekła się z łózka i poszła do łazienki. Wychodząc z pokoju zobaczyła Deidarę, który biegnie do pomieszczenia, żeby zdążyć przed panną Haruno, ta krzyknęła tylko :
- Jeszcze jeden krok, a zrobię plakaty o Tobie i twojej kace i wywieszę je w całej organizacji...!
- Yyyy... no dobra, ale błagam niech nikt sie o tej kaczce nie dowie - bełkotał Dei
- Spoko - uśmiechnęła się do niego słodko, przeżuciła ręcznik przez ramię i wyszła do łazienki ^^
Po skończonej porannej toalecie postanowiła się ubrać...i wziąć swoją do tej pory nie używaną zabawkę... wielki topór.
Dziewczyna odziana jedynie w ręcznik szła w kierunku swojego pokoju... Na jej nie szczęście tym samym korytarzem szli : Sasori, Itachi, Tobi i sam Lider!
- No, no nasze dziewcze paraduje w samym ręczniczku, nie ładnie, bardzo nie ładnie - mówił Sasori z chytrym uśmiechem
- Daj jej spokój - przerwał mu Lider - Idziemy ...
- Ale siaaara.... - krzyczała w myślach Sakura, nagle usłyszała głos Lidera :
- Aaaa...Sakura następnym razem nie chodź taka roznegliżowana, bo obudzisz zwierzęta drzemiące w każdym z tych typków.. - po wypowiedzeniu tych słów na jego twarzy można było dostrzec ledwo widoczny uśmiech
- Hai! - krzyknęła i pobiegła do swojego pokoju....
Dorwała te ubrania, w które planowała się ubrać...
Niestety płaszcz zasłonił wszytko... >.<
Ubrana, uczesana, czysta i pachnąca xD Sakura poszła do jadalni, tam każdy kto ją ujrzał patrzył zdziwiony na wielkość narzędzia....
- Czy to nie jest za duże dla ciebie maleńka - nabijał się Hidian
- A czy twoja głowa nie jest za duża do rozmiarów twojego mózgu - odgryzła się różowłosa i zajęła swoje miejsce przy stole. Chłopcy prawie pękali ze smiechu widząc zakłopotanie kosiarza ( Hidiana )
- Ale ja byłem głupi, mogłem Cię załatwić jak miałem okazje - powiedział z ogniem w oczach chłopak
- Masz racje, byłeś głupi - powiedziała Haruno ze "szczerym" uśmiechem na twarzy
- Ahh te baby - jęknął Hidian i wyszedł z pomieszczenia, ale nikt się tym specjalnie nie przejął. Ciszę w sali przerwała Sakura :
- Mam do was prośbę - zaczęła - mam nową zabawkę i chciałabym się nauczyć jej odpowiednio używać - powiedziała i popatrzyła na zgromadzonych
- Ja mogę Cię podszkolić - powiedział Itachi - miałem kiedyś do czynienia, z tego typu bronią...
- To super - powiedziała dziewczyna i posłała ciepły uśmiech czarnowłosemu.
Wybiegła z jadali i pech chciał, że wpadła prosto na Sasuke, który niestety jeszcze nie kontaktował....
- O Sakura - wymamrotał, wstał i poszedł dalej
- Dobra, udało się bez komplikacji - uśmiechnęła się do siebie i poszła dalej.
^^^^^^
U Lidera o.O...
- Więc czego od nas chcesz - zapytał Pein podejrzliwie
- Chcę po prostu stać się jednym z was - odpowiedziała tajemnicza osoba
- A więc niech się tak stanie, dostaniesz próbny miesiąc, nie wywyiń nic to zostaniesz - powiedział
- Oczywiście - uśmiechnęła się postać
- Zostań tutaj, a ja zwołam zebranie
- Ok - powiedział i usiadł na krześle
^^^^^^^
Jadalnia :
- Wszyscy do mojego biura - krzyknął Lider pojawiając się nagle w drzwiach... i tak szybko jak sie pojawił...znikł. Wszyscy ruszyli w stronę pokoju Lidera... a Sasuke poszedł po Sakurę, która była w swoim pokoju...
- Sakura ? - zapytał niepewnie młodszy Uchiha
- Słucham - uśmiechnęła się do niego ciepło
- Lider zwołał zebranie, więc juz chodź
- Ok - odpowiedziała i oboje pobiegli w stronę pomieszczenia...
~~~~~~~~~~
Bardzooo was przepraszam za tą notkę ;( Jest jeszcze gorsza od poprzedniej.... nic się nie dzieje ;( Mam nadzieję, że nadal będziecie czytać moje story ^^? W końcu każdy kiedyś przeżywa brak weny ? Prawda? Prawda ? Postaram się napisać jakąś konkretną notke jutro ... Na prawdę, obiecuję ^^
Pozdrawiam :*
Aurora 28/01/2008 23:32:39 [
komentarzy 11]
Skomentuj notkę
Rozdział 3... Eeeee....Yyyy...Ale...
Sakurę obudziło głośnie walenie do drzwi.
- Jeeeezuuu - wymamrotała i podeszła do drzwi - Czego !? - krzyknęła, ale po chwili zorientowała się, że przy wejściu do jej pokoju stał Lider ( no to słodko xP )
- Opss, przepraszam myślałam, że to ktoś inny, Eeee to się już nie powtórzy - tłumaczyła się gęsto Haruno
- Sakura, uspokój się, bo zaraz wybuchnę - Lider powiedział to tak spokojnie, że dziewczynę przeszły zimne i nie przyjemne dreszcze.
- A więc co Cię sprowadza do mojego pokoju ? - spytała i zaprosiła go gestem ręki do środka
- No więc, nie chcę, żebyś myślała, że w ogóle nie przejmuję się waszym zdaniem , po prostu chciałem Ci powiedzieć, że Sasuke Uchiha przystąpi do nas nie długo...
- Eeee...Yyyy..A..Ale on przecież służył Orochimaru - wydukała shinobi i usiadła na łóżku
- Tak, ale jak sama widzisz ludzie się zmieniają, przejdzie próbny okres i zobaczymy co z nim zrobić, mówię to tylko tobie i Itachiemu.
- Dlaczego ?
- Ponieważ tylko wy mieliście z nim w przeszłości do czynienia.
- Hai - powiedziała cicho dziewczyna
- Dobra to ja już idę, trzymaj się - powiedział
( To będzie dziwne...) uprzejmie i wyszedł z pokoju...
- Sasuke Uchiha - powtórzyła dziewczyna i zeszła na dół , na śniadanie.
- Siemka Sakura-chan - krzyczał z miejsca Deidara
- Cześć słodka kaczuszko - Haruno uśmiechnęła
się diabolicznie, a na twarz Dei`a wstąpił wielkii rumieniec.
- Jaka kaczuszka - dopytywał Hidian
- Ja też ostatnio znalazłem w kiblu jakieś coś ci piszczało strasznie, masakra - śmiał się Itachi
- No właśnie, a ów piszczący przedmiot należy do naszego słodziutkiego Daidary - śmiała się Sakura i usiadła między Hidianem, a starszym Uchihą zabierając się za musli.
- Ale.. to nie moja kaczka - bronił się Dei, Sakura już coś chciała powiedzieć, ale do jadalni wpadł Tobi krzycząc :
- Lider mówi, że jest zebranie i macie się pospieszyć
Wszyscy poderwali się z miejsc i pomaszerowali w stronę nie zbyt lubianego przez nich pomieszczenia.
^^^^^
Na zabraniu :
- Tematem naszego dzisiejszego zebrania będzie przyjęcie nowego członka - mówił i zza jego pleców wyszedł ( we własnej osobie ) Sasuke Uchiha.
- Eeee.. Ohayo - wymamrotał szatyn mierząc wzrokiem wszystkich zebranych w sali zatrzymując się na Itachim i Sakurze, którzy stali obok siebie.
- A więc, Twoimi partnerami będą Iatchi i Skaura
- ALe my już mamy partnerów - krzyknęli jednocześnie
- Ahh chodzi wam o Hidiana, Deidarę, Tobiego i Zetsu ? Oni będą teraz osbną drużyna - powiedział Lider i wskazał czarnowłosemu miejsce między Haruno, a jego starszym bratem, szedł bardzo wolno i niechętnie stanął pomiędzy nimi.
- Twój pokój jest na -2 poziomie, zaraz obok pokoju Itachiego - kontynuował Lider
- No to cudownie - pomyślał zrezygnowany Sas
- Przecież my się pozabijamy - z zamyślenia Sakurę wyrwał głoś Lidera :
- A teraz możecie wracać do jadalni - szli cicho, karzdy patrzył w stronę Sakury i Itachiego, którzy szli ze spuszczonymi w dół głowami.
^^^^^^
Jadalnia :
Sakura i starszy Uchiha usiedli na swoich miejscach , chcieli skończyć posiłek, ale żadne nie miało apetytu. Nagle w dziewczynę uderzyła mała kartka papieru - była od Łasica (Itachiego^^), rozwinęła ją i przeczytała:
" Jak skończysz to przyjdź do mnie, do pokoju "
Haruno puściła " oczko " do chłopaka i poszła odnieść talerz.
Po chwili była już w pokoju Uchihy. Zapukała, Itachi otworzył jej i zaprosił gestem ręki do środka.
- Ja nie wytrzymam, Lider chyba mnie nienawidzi skoro chce, żeby moim partnerem był ten kretyn - lamentował
- To nie jest kwestia tego czy cię nienawidzi czy nie, robi to co powinien, a przecież nie musimy się z nim przyjaźnić - powiedziała spokojnie dziewczyna
- Masz rację, dzięki Sakura - uśmiechnął się pod nosem
- To ja już pójdę - odwzajemniła uśmiech i skierowała się na korytarz.
Weszła do swojego pokoju, wzięła trochę kunia i shuriken`ów. Skierowała się na pole treningowe, znajdujące się przed siedzibą.
^^^^^
Trening:
Dziewczyna trenowała swoje jutsu : przyłozyła rękę do ziemi i szepnęła Rose Jutsu, nagle z ziemi wyrosło mnóstwo pnączy z kolcami i zaczęły owijać się w okół manekina, Sakura zacisnęła dłoń, kolce zmiażdżyły kukłę, a później maskując jej pozostałości - zakwitły prześlicznymi, krwistoczerwonymi kwiatami, przypominającymi róże. Całemu treningowi przyglądały się trzy osoby :
- Nie źle - powiedział cicho Sasori
- No, no nie wiedziałem, że zrobiła takie postępy - szepnął Sasuke. Deidara siedział cicho.
Sasuke przypadł tej dwójcie wyjątkowo do gustu (!)
Sakura powoli kierowała się do swojego pokoju.... złapała ręcznik i poszła do łazienki, musiała chwilę poczekać, bo Dei brał prysznic...
Po godzinie leżała w łóżku i patrzyła na pewną fotografię, którą zawsze miała przy sobie ...
- Tęsknię za Tobą Naruto - szepnęła, a po jej policzku spłynęła łza.
^^^^^^
Notka jest niesamowicie zamulona.... Wiem, wiem, ale okażcie mi troszkę serca ^^ Strasznie zmęczona jestem i chyba troszkę brak mi weny... Jutro obiecuję super ciekawą nocie :* Mam dla was jeszcze moje zdjęcie, żeby nie było wątpliwości czyje story czytacie :)

Tutaj w kadr zmieściła się ejszcze stopa mojej psiapsiółki xP
No to chyba All ^^
Ki$$ dla :
Zoe :*
Sakura-chan :*
Sakurcia-Life =*
Miyoko-chan :*
Jednomon ^^
Hika-san :)
Sakurcia i Anna =**
BYE :*:*:*
Aurora 27/01/2008 18:11:52 [
komentarzy 10]
Skomentuj notkę
Rozdział 2 .... Tak czy Nie ?
Notkę dedykuję :
Zoe :*
Katsumi :*
Sakurcia-Life :*
Dzięki za komcie dziewczyny :)
Haruno powoli otwierała ślepka ^^ Chciała podrapać się w głowę, ale poczuła ucisk i zauważyła, że jej ręce są związane.
- Co jest ? - mruknęła do siebie
Itachi, Deidara, Hidian i Tobi już nie spali, byli oddaleni od kunoichi jakieś 50 m. Żaden z nich nie zauważył, że Sakura już nie śpi.
Dziewczyna gdy tylko zobaczyła czarne płaszcze z czerwonymi obłokami szepnęła cicho
- Akatsuki - zaczęła się szamotać, ale po godzinie opadła z sił.
Chłopcy postanowili ruszać dalej. W tym momencie tuż obok shinobi pojawił się Deidara, wziął ją bez słowa na ręce i ruszył przed siebie.
- Co tu się do jasnej cholery dzieje - krzyknęła zielonooka
- Nie krzycz maleńka, niedługo wszystkiego się dowiesz - szepnął jej do ucha Dei
- Wypuśćcie mnie - powiedział trochę ciszej
- Nie ma mowy. Zobaczyłem jak walczysz i myślę, że nasz Lider byłby Tobą zainteresowany - powiedział chłodno
Sakura przez resztę drogi biła się z myślami :
- Tam mogę się dużo więcej nauczyć, bo z moimi dotychczasowymi umiejętnościami nie wytrzymam godziny w walce z Orochimaru, ale ( no właśnie zawsze jest jakieś ALE ) nie mogę zdradzić wioski, nie mogę - powtórzyła w myślach, chociaż w wiosce mnie nic nie trzyma... rodzice nie żyją, Sasuke odszedł, Naruto i Kakashi są na treningu - teraz była pewna swojej decyzji - zostanie w Akatsuki
- Postaw mnie, umiem sama chodzić - powiedziała spokojnie Shinobi
- Jasne, ja Cię puszczę, a Ty nawiejesz - uśmiechnął się Dei, a poza tym jesteśmy już na miejscu - nagle Hidian wykonał jakąś pieczęć i wilka skała zaczęła się powoli odsuwać ukazując wejście do kryjówki.
- To tutaj - powiedział Itachi
- Wow, pan wielmożny Uchiha się do mnie odezwał - pomyślała
- Chodźcie idziemy zdać raport i pokażemy ją
- A co jeżeli wasz Lider mnie nie przyjmie - zapytała Sakura
- Wtedy pożegnasz się z życiem - powiedział z ironią w głosie, a dziewczyna odruchowo przełknęła ślinę
^^^^^
Szli długim korytarzem, Sakura cały czas myślała o słowach Deidary.
- Nie mogę teraz umrzeć, nie mogę, jeszcze nie zabiłam Orochimaru - mówiła sobie w myślach
Nagle Dei pchnął wielkie drewniane drzwi, wszedł powoli i stanął przed biurkiem, za którym ktoś siedział.
- Mam coś dla Ciebie panie - powiedział stanowczo chłopak, po czym puścił Haruno, a ta upadła na ziemie, nie mogąc się ruszyć przez nitki.
- Co to ma być ? Przynosisz mi jakąś dziewczynę ? - powiedział zirytowany całą sytuacją Lider
- No tak, ale ona jest nie zła, zraniła Hidiana, dobrze unika ciosów, dajmy jej szansę - stwiedził chłopak i zaczął rozwiązywać kunoichi.
- Jak się nazywasz ? - zapytał beznamiętnie Lider
- Sakura Haruno - odpowiedziała mu troszkę skrępowana
- Haruno!? - prawie krzyknął - To zmienia postać rzeczy, dajcie jej płaszcz i pokaż pokój, może być ten z Białym Orłem
- Białym orłem ? - powtórzyła
- Każdy pokój jest oznakowany - wytłumaczył jej Dei, po czy, chwycił ją za rękę i zaczął prowadzić w stronę pokoju.
^^^^^^^^
U Lidera :
- Sakura Haruno, nie źle
- Co jest w niej tak nadzwyczajnego - zapytał zdziwiony Itaś
- To dziewczyna z bardzo potężnego klanu, wydaje mi się, że ona sama nie wiele wie o swoim pochodzeniu, dlatego może okazać się bardzo pożyteczna dla Akatsuki - uśmiechnął się pod nosem Pein
- Oho - skrzywił się trochę starszy Uchiha, nie lubił słuchać o silnych osobach, ponieważ bał się, że mogą pokonać ( Itachi się bał!? Ja chyba upadłam na głowę ^^)
-Zwołaj zebranie - powiedział Lider i zajął się papierkami
- Jasne - mruknął i wyszedł z sali
^^^^^^^^^
Sakura :
- No więc, to jest Twój pokój - powiedział Deidara - Tu masz płaszcz, przebierz się i czekaj na mnie w pokoju, przyjdę po ciebie i zejdziemy do sali głównej - podał jej okrycie i wyszedł zastawiając Haruno samą
- No to sie ubieram - powiedziała i spojrzała na płaszcz - nie był on zbyt piękny, długi, mniej więcej do kolan z wielkim kołnierzem.
-A gdybym go troszkę przerobiła - usmiechnęła się do siebie i złapała za nożyczki, które znalazła na biurku
- No teraz to jakoś wygląda - pomyślała i czekała na Deidarę, który zaraz przyszedł, na jej widok pokręcił tylko głową i westchnął:
- Ach te dziewczyny
Sakura zachichotała. Kierowali się długim i ciemnym korytarzem, aż doszli do wielkiej sali gdzie siedziało kilkunastu facetów. Skaura rozejrzała się nerwowo, aż w końcu usiadła obok Lidera i Zetsu (koleś roślinka ^^)
- A więc dziś przyjmiemy nowego członka, a właściwie członkinię - zaczął Lider - Jest to Sakura Haruno - powiedział i wskazał na dziewczynę
- Fajnie - Deidara skierował uśmiech do Sakury, ona odwzajemniła gest.
- Twoimi partnerami do misji będą Hidian i Deidara - powiedział Pein - No to teraz jesteś jedną z nas, a teraz wynocha mi stąd - krzyknął i po chwili został sam w gabinecie.
^^^^^^^
Sakura :
- No to ładnie - myślała Haruno - Teraz nie ma już odwrotu - powiedziała do siebie, weszła do pokoju, wzięła ręcznik i udała się do łazienki, którą dzieliła z Deidarą, Hidianem i Itachim.
Zapukała, nikt się nie odezwał więc weszła, rozebrała się i przez przypadek stanęła na gumową kaczuszkę, która pisnęła wesoło - Dziewczyna zaśmiała się
- No chyba jednak nie są aż tak twardzi - zaraz potem weszła do wanny, nagle rozległo się pukanie, jednak dziewczyna nie usłyszała, w drzwiach pojawił się Deidara w różowych bokserkach w króliczki
- Gdzieś tutaj zostawiłem kaczkę - powiedział sam do siebie ( To znaczy on myślał, że do siebie), nagle
zza zasłony wychyliła się Sakura i pisnęła na widok chłopaka, ten się speszył złapał żółtą "przyjaciółkę"
i uciekł do pokoju.
- Sakura śmiała się strasznie głośno
^^^^^^
Deidara :
- Ona nie da m i żyć przez tą kaczkę - pomyślał i położył się do łóżka.
^^^^^^
Sakura poszła do swojego pokoju, weszła pod kołdrę i zasnęła.
^^^^^^^^^^^
No cóż, koniec wyszedł mi trochę śmieszny, ale nie mogłam się oprzeć ^^.
Aurora 26/01/2008 14:23:23 [
komentarzy 13]
Skomentuj notkę
No to wio : Pierwszy Rozdział
Księżyc właśnie ustąpił miejsca słońcu, które bezlitośnie wdzierało się do pokoju Sakury - nieróżowozłotej kunoichi. Pod jego wpływem dziewczyna zaczynała wyrywać się z objęć Morfeusza ( czyt. zaczęła się budzić ) ^^ unosząc swoje powieki pokazała światu piękne zielone tęczówki.
- Która godzina - powiedziała do siebie i spojrzała na zegarek - Aaa, już 6.00 !? Zaraz spóźnię się na trening z Tsunade - powiedziała i pobiegła do łazienki. Wzięła poranny prysznic, uczesała swoje piękne włosy i zaczęła ubierać się w krótką różową bluzkę, która zakrywała tylko połowę płaskiego brzucha oraz spódniczkę "mini" o kolorze kwitnącej wiśni. Jej uda oraz ręce zdobiły bandaże.
- No teraz biegiem do Tsunade - pomyślała i ruszyła w kierunku siedziby Hokage.
^^^^^^^
- Sakura spóźniłaś się - mówiła Tsunade
- No tak, ale ten tego... no... zaspałam - powiedziała zielonooka drapiąc się po głowie.
- Ahh... Dobra nie marnujmy czasu, dziś będziemy
walczyć - powiedziała Tsunade po czym zniknęła w kłębie dymu
Kunoichi rozglądała się uważnie po czym naładowała pięść chakrą i uderzyła z całej siły w ziemię, ta rozstąpiła się i ujawniła kryjówkę 5-tej. Sakura w mgnieniu oka pojawiła się za kobieta i przystawiła jej kunai do gardła.
- No nie wiem. albo ja jestem coraz słabsza, albo Ty jesteś coraz lepsza - powiedziała i uśmiechnęła się - nie wiem czy jest sens Cię jeszcze trenować, dorastasz mi umiejętnościami, więc nie mam Cię czego uczyć - powiedziała Tsunade i zniknęła w kłębie dymu
Dziewczyna jednak nie była zadowolona, chciała stać się silniejsza, dużo silniejsza, aby pomścić rodziców.
Od pewnego czasu jej żuciu brakowało sensu. Kiedy była mała człowiek imieniem Orochimaru zabił jej rodziców. Później poznała Sasuke, w którym się zkaochała, niestety bez wzajemności oraz Naruto, który był jej najlepszym przyjacielem. Jednak trzy lata temu z wioski odszedł jej ukochany, a zaraz po nim na trening udał się Naruto. Obojga już bardzo długo nie widziała.
- Tutaj niczego się nie nauczę - pomyślała dziewczyna i zaczęła kierować się w stronę rzeki. Chciała wszystko przemyśleć... W drodze spotkała mnóstwo swoich adoratorów... ( Sakura jest najpiękniejszą dziewczyną w całej wiosce ) ale udało jej się przed nimi uciec.
Kiedy doszła do polany było już dość późno, jednak dziewczyna nie zwracała na to uwagi. Usiadła pod drzewem i w mgnieniu oka zasnęła.
^^^^^^^^
Pech chciał, że na tej samej polanie rozbiło obóz 4 członków przestępczej organizacji - Akatsuki.
- Dobra tutaj spędzimy noc - powiedział Deidara
- Wy idźcie nazbierać drewna na ognisko - powiedział Hidian pokazując na Tobiego i Itachiego - My z Deidarą rozłożymy namioty
- Hai! - powiedzieli i zniknęli w lesie
Po kilku minutach Deidara zauważył oddalone o ok. 100 m. ciało oparte o drzewo.
- Ktoś tam jest - powiedział i zaczął iść w kierunku młodej shinobi.
Sakura powoli otwierała oczy i zauważyła kierującego się w jej stronę chłopaka. Natychmiast zerwała się na równe nogi i wyciągnęła kunai z kabury.
- Haha zaśmiał się Deidara i Ty mała dziewczynko mi grozisz - powiedział z uśmieszkiem na twarzy
- Zaraz zedre Ci ten uśmiech z gęby - syknęła
- Zobaczymy - powiedział i rzucił w jej stronę wybuchową figurkę, ta natychmiast odskoczyła w bok, ale za nia pojawił się Hidia, który próbował uderzyć ją wielkim mieczem, jednak zielonooka zrobiła piękny unik i przy okazji zraniła go kunaiem w ramię, z którego momentalnie trysnęła krew.
- Ty mała ***** - krzyczał Hidian i jak opętany zaczął wymachiwać mieczem nad głową dziewczyny, ona jednak robiła uniki.
- Nie źle - powiedział cicho deidara i wysłał dziewczynie "prezent" który wybuchając odepchnał ją z taką siłą, że wpadła na drzewo i straciła przytomność. Hidian już chciał ugodzić Sakurę mieczem, ale w ostatniej chwili powstrzymał go Deidara.
- Pokażemy ją liderowi głąbie
- Yyy... No dobra jak chcesz i jak jeszcze raz powiesz do mnie głąb to ciebie uderzę tym mieczem
- Ahhh - westchnął Dei i zaczął wiązać Sakurę nitkami chakry.
Nagle z lasu wyszli Tobi i Itachi.
- Co to za laska - zapytał Tobi
- Nie wiem, ale może warto ją pokazać Liderowi - powiedział Deidara
- No nie wiem nie wygląda na silną - Itachi przedstawił swoje argumenty
- wierz mi, że ja tez ją na początku lekceważyłem, ale później żałowałem - mówił Hidian i pokazał swoją ranę
- No dobra przekonałeś mnie - Mruknął Itaś
- A teraz idziemy spać, jutro kawał drogi do przejścia...
Położyli się spać, aby jutro przedstawić znalezisko ( Sakurę ) Liderowi
Aurora 25/01/2008 19:59:50 [
komentarzy 8]
Skomentuj notkę